Posty

40. Niezapomniany rok

Dziś bez zbędnych wstępów... Zapraszam :) 40 Niezapomniany rok Jedno piętrowa, duża willa, która wyglądała jak sprzed epoki, miała zostać cała odremontowana. Na parterze znajdowała się nieduża kuchnia, jadalnia, salon, łazienka, drugi salon i dwa korytarze, co wszystko było sztywno podzielone ścianami działowymi i jedną ścianą nośną, która wiodła przy głównym korytarzu. Wszystkie te ściany miały zniknąć. Dokładnie wszystkie, prócz nośnej oczywiście, która miała się tylko skrócić, a w zamian za to, miała stanąć kolumna, dzieląca jadalnie od salonu. Kolejna ściana nośna przylegająca do tych pomieszczeń i do ogródka z tyłu domu miała zostać w całości oszklona, z równie szklanymi drzwiami. Kuchnia miała zostać powiększona, przez co jeden z salonów się zmniejszył i powstała w nim właśnie jadalnia, a w jadalni salon. W jednym z salonów z kominkiem miał być pokój dzienny, a w tym mniejszym miał powstać pokój telewizyjny. W dużym pomieszczeniu gospodarczym, które dzieliło s...

39. Cenna rada

Już przepraszałam na Astral Love , ale tu również to zrobię. Po prostu przeszłam przez przeprowadzkę poza granice Polski i dlatego zaburzył mi się nieco 'mój system codzienności' że tak powiem hehe. Nadal będę, tylko właśnie nie jestem pewna co do regularności dodawania odcinków... Mam nadzieję, że się ustabilizuje tu wszystko w miarę szybko :) Tymczasem zapraszam do czytania :) 39 Cenna rada "Wypłakać w samotności. Gdy nikt nie widzi. Wtedy nie dasz po sobie poznać słabości, a za tym idzie mniejszy ból od innych, bo nie wiedzą, gdzie uderzyć, żeby cię złamać. Zapamiętaj..." Pan Kaulitz nowego domu w miarę możliwości zaczął szukać od razu. W czasie pracy w pałacu tego nie robił, aczkolwiek jak miał chwilę wolną, to przeglądał biura nieruchomości. W domu robił to na zmianę z tworzeniem nowej kolekcji, a czasami nawet i się w tym wszystkim gubił, gdyż za dużo rzeczy rozpoczął niemalże na raz. Pierwszą rzeczą, jaką się zajął w tym roku, t...

38. Szczyt

Ugh... Przepraszam za tę nieobecność, ale czeka mnie wyjazd i nie mogę ostatnio zebrać myśli, chociażby na to, żeby poprawić rozdział.  Ten rozdział poprawiłam, ale nie jestem go pewna, więc jeśli są jakieś błędy, to bardzo za nie przepraszam. Nie przedłużam już, bo rozdział sam w sobie jest nieco długi. Zapraszam :* 38 Szczyt - Dokonałam tego... - Przeszło jej przez myśl. - Przecież sama dążyłam do tego, żeby akurat dzisiaj poznać mój świat... Tylko mój... - Złożyła na jego torsie delikatny pocałunek. - Nie ważne, co ma być... Przecież pragnęłam być przy nim... Nie ważne, gdzie... Ważne, że przy nim... Takie moje życie... A ja nie potrzebnie zadręczam się myślami o sytuacjach, które pewnie nigdy się nie wydarzą... Cóż... Zakochałam się chyba na nowo, tak, że znowu cały świat dookoła stracił sens. Który to już raz? Nie mam pojęcia... Może trzeci albo czwarty... Jeśli tak wygląda prawdziwa miłość... To pragnę w niej umrzeć... - Wtuliła się w jego ciało mo...