Posty

26. "En mi, no en ti"

Dzisiaj pragnę Was zaprosić na mój jeden z ulubionych, ukochanych, najwspanialszych rozdziałów. Z początku może tragiczne wydarzenia, ale całość jest dla mnie czymś - czym z dumą mogę się z Wami podzielić <3  Zapraszam i pozdrawiam :* 26 "En mi, no en ti" "Jak można kochać człowieka, skoro przez niego straciło się miłość swojego życia?" - Leży na cmentarzu. - Przeszło jej przez myśl. - Jesteś zwykłą, sprzedającą się szmatą, jak twoja matka... Dawała na prawo i lewo. Ty idziesz w jej ślady. Też zaczynała od zdjęć... Ktoś ją zabił. Zadawała się z takimi jak ty. Ze śmieciowymi ludźmi. Spotkała ją karma... Nie chciała cię. - Syczał wrednie. - Podrzuciła mi pod drzwi jeden wielki problem! Zniszczyła mi życie! Przełknęła ślinę, wspominając sobie tamtejsze wymiany zdań z tatą. Nie wierzyła w jego słowa. Nie wierzyła w to, że jej matka była dziwką. To się nie łączyło z tym, co mówił wcześniej. - Tak. Gdyby nie ty, nadal b...

25. Siedziba detektywa

Cześć :) Aż smutno mi trochę zauważyć, że właśnie nadeszła połowa części 2. Dokładnie 11. lipca w środę pojawi się ostatni rozdział. Zostały mi tylko nie całe 4 miesiące... :o  Muszę się przyznać, że przyzwyczaiłam się do prowadzenia tego bloga, a raczej niekoniecznie do bloga, tylko do Tej historii, że nie wiem, co ja pocznę, jeśli nie stworzę części 3. o ile będzie ktoś dalej chciał czytać tę historię. Część 2. tej historii skończy się w takim momencie, że nie będę mogła chyba tego tak zostawić.. (jestem właśnie w trakcie dopracowywania ostatnich rozdziałów) Wiele spraw się w tej części wyjaśni, ale też dużo otworzy, które mam zamiar prowadzić w części 3, która dość ciężko mi idzie, muszę przyznać... Nie wiem. Zrobię na pewno sondę, tak jak przy końcu części 1. Zdecydujecie, czy będziecie chcieli czytać dalej, czy nie będę miała już dla Was pisać tej historii. Może stworze nową na tym blogu? Hm...  W każdym razie jeszcze chwila czasu na to, a dzisiaj zapraszam Was do '...

24. 3,4 %

Cóż mam mówić? Zapraszam na rozdział dopisywany dzisiaj. Wydaje mi się on niezbędny w tej historii i na pewno w tym momencie, gdyż później już raczej nie będzie na takowy czasu i miejsca, przez zupełnie inny obraz w kolejnych odcinkach. :) 24 3,4 % - Nie ma opcji na to, żebyśmy się wyrobili w czasie. Mówiłam już o tym, ale jak widzisz, nie dociera... Jeśli masz z nim tak dobry kontakt, że aż go zastępujesz, to mogłabyś z nim o tym porozmawiać? - Nie rozumiem za bardzo, w czym jest problem. Wiem, że jest nawał pracy, a krótki czas realizacji, ale gdybym wiedziała więcej, niż tylko to i to, że problem zostałby rozwiązany, gdyby przyszłaby jeszcze raz taka ekipa, jaka jest, to może mogłabym pomóc. - Chodź. - Pani Barbara kiwnęła głową, zachęcająco. - No chodź na dział. - Wyjaśniła, widząc nietęgą minę czarnowłosej. - Mam dużo pracy teraz... - Wyjaśniła skwaszona, wskazując może nie na stosy dokumentów, ale za to bardzo ważnych kilkanaście teczek, kt...