26. "En mi, no en ti"
Dzisiaj pragnę Was zaprosić na mój jeden z ulubionych, ukochanych, najwspanialszych rozdziałów. Z początku może tragiczne wydarzenia, ale całość jest dla mnie czymś - czym z dumą mogę się z Wami podzielić <3 Zapraszam i pozdrawiam :* 26 "En mi, no en ti" "Jak można kochać człowieka, skoro przez niego straciło się miłość swojego życia?" - Leży na cmentarzu. - Przeszło jej przez myśl. - Jesteś zwykłą, sprzedającą się szmatą, jak twoja matka... Dawała na prawo i lewo. Ty idziesz w jej ślady. Też zaczynała od zdjęć... Ktoś ją zabił. Zadawała się z takimi jak ty. Ze śmieciowymi ludźmi. Spotkała ją karma... Nie chciała cię. - Syczał wrednie. - Podrzuciła mi pod drzwi jeden wielki problem! Zniszczyła mi życie! Przełknęła ślinę, wspominając sobie tamtejsze wymiany zdań z tatą. Nie wierzyła w jego słowa. Nie wierzyła w to, że jej matka była dziwką. To się nie łączyło z tym, co mówił wcześniej. - Tak. Gdyby nie ty, nadal b...