Posty

43. ...Kochał

Dziękuję za komentarze :* I szybko zapraszam do bardzo emocjonującego rozdziału. Jestem Bardzo ciekawa, co wy na to? :D I czy mi się udało... 43 ...Kochał Wsiadła z panem Kaulitz do auta. Przeglądała zdjęcia Natalie na Ig., Przeglądała zdjęcia Hemmlinga na Ig i wszystkich innych, których poznała na kolacji. Nie zwracała zbytnio uwagi na pana Kaulitz, co powodowało brak możliwości wypowiedzenia do dziewczyny tego, co chciał. Czekał cierpliwie parę minut, ale jego milczenie powodowało Kornelii możliwość spędzenia drogi do domu z nosem w telefonie, a tego nie chciał. Westchnął zniecierpliwiony. -Możesz...? -Zaczął zniesmaczony. -Spójrz! -Przerwała mu, nic sobie z tego nie robiąc i pokazując wyświetlacz swojego nowego telefonu, który zakupiła w Hamburgu. -Nie widziałam, żeby ktoś robił tam zdjęcia. -Chodził mężczyzna... -Odrzekł na wydechu, zerkając na obraz w telefonie, przedstawiający cały stół z gośćmi podczas kolacji. -Nie widziałam go. ....

42. "The life is brutal"

Cześć wszystkim! Zapraszam dziś na dość ciekawy (jak dla mnie xD) rozdział. Mam nadzieję, że się będzie podobać! Chciałam Was również zachęcić do komentowania. W ostatnim tygodniu mogę podziękować tylko Mistycznej za miłe słowa otuchy :* To dla Was tylko parę chwil na napisanie komentarza z własną oceną, a dla Mnie naprawdę coś wielkiego i motywującego. :) 42 "The life is brutal" Jak już dawno Kornelia sobie stwierdziła, że wcale dobrze nie wygląda w długich sukniach, tak się tego trzymała. A sukienki wieczorowe nie musiały być wcale długie. Piękna tulipanowa sukienka zawisła na jej wiotkim ciele. Brak dekoltu, obszyty z góry koronką, nadrabiały gołe plecy. -To czysty jedwab i francuskie koronki, wyszywane ręcznie przez moją mamę. Tych sukienek wyszło tylko dziesięć. Dlatego były bardzo drogie... -Mówił pan Kaulitz parę miesięcy temu, gdy właśnie tę sukienkę wyciągnęła ze swojej szafy. -Jeśli mi ją zapakujesz, naprawię ją. Ona ni...

41. Niepewna bliskość

Zapraszam na kolejny rozdział, dzisiaj bez zbędnych wstępów. Miłego czytania :* 41 Niepewna bliskość Kornelia jak zwykle rano, po porannym prysznicu, nie miała czasu zjeść śniadania, a Adam czekał pod kamienicą. Nie cieszył ją już remont. Cała ekscytacja minęła. Nudziło ją ciągłe chodzenie po pałacu i poganianie robotników. Wiedziała, że uprzykrza im tylko pracę, ale ją samą już zaczęło to denerwować. Od rozpoczęcia prac minął już miesiąc i został tylko miesiąc, a w pałacu nie było skończonego ani jednego pomieszczenia. Stresowało ją to okropnie. Na dodatek dzisiaj pod bramą wjazdową na teren pałacu, natknęli się na jakichś reporterów. Kornelia zsunęła szybę. Nie miała humoru dzisiaj rozmawiać z Adamem, a co dopiero z jakimiś mediami. -Dzień dobry, radio BerlinSprech. -Wypacykowana kobieta podeszła do auta, a za nią wąsaty kamerzysta. -Krążą plotki, że przejęła państwowy teren osoba prywatna, czy to jest prawda? -Nie rozumiem. -Odrzekła do ...