Posty

49. Zagubiona Diva

Mała zapowiedź na start: Jeśli ktoś, kto czytał tę historię miał ochotę kiedyś dokopać panu Kaulitz, to właśnie w tym rozdziale dostaje mu się za wszystko ;) Cześć. Jak się macie?  Tęskno mi za tym blogiem... Mimo, że moje pisanie nie jest idealne ani perfekcyjne,  tak tęskno mi za tym; za tą historią; za tymi bohaterami; za tą firmą; za tym życiem stworzonym tutaj... Wczoraj weszłam tutaj i cofnęłam się do rozdziału o tytule "Guzik" . Zatkało mnie pod względem składania zdań... To było coś strasznego... Ale pamiętam, co ja miałam w głowie. Nie miałam w głowie pięknego dekorowania zdań wymyślnymi słowami, tylko akcje. Może to błąd, ale jednak nadal twierdze, że ważniejszy jest pomysł... (?) bla bla bla... Mniejsza z tym.  Ten rozdział również nie jest wybitny, ale niebo lepszy od tych pierwszych. Z każdym następnym pisanym rozdziałem, dojrzewałam w pewien sposób do pisania, więc nie ma co się dziwić. A od "Guzika" minęło prawie 2 lata! :o  T...

48. Przeznaczenie

Nie przypomniało mi się, że mam bloga... Zaczęłam po prostu pisać kolejną z części i stwierdziłam, że po co, jeśli nie opublikowałam do końca jeszcze tej... (?) Ehh brak czasu mi nie pozwala na regularne wstawianie odcinków, ale niemalże co dzień jestem przy tych opowiadaniach myślami. Mój notatnik w tel. znosi mnie każdego wieczoru przed snem.  Odcinka nie czytałam od jakichś paru miesięcy, ale przelatując po nim wzrokiem przypomniał mi się ten Nate. Z tą postacią miałam wielkie plany. Nadal nie wiem czy się z iszczą, w każdym razie od początku do końca będzie on ważny. Zapraszam i pozdrawiam pozostałych z tą historią i tym... Panem Kaulitz.  48 Przeznaczenie - Gdzie znowu lecisz? - Zaczepił Tom Kornelię, gdy wychodziła ponownie z domu, pomimo że przed chwilą do niego wróciła. - Muszę się śpieszyć. Z chęcią bym z wami posiedziała, ale nie mogę. - Zachowujesz się jak Bill. Weź sobie w końcu zrób jakieś wolne. Nie musisz się nigdzie śpies...

47. Rozdzieleni

Dawno tego nie pisałam, więc muszę: 13 TYSIĘCY  wyświetleń jakiś czas temu przekroczyliście :D  Dziękuję Wam bardzo :* W dzisiejszym odcinku małe sprostowanie czasu jaki minął od zakończenia drugiej części do bonusu. Zapowiedzieć również mogę przy tym rozdziale, że będzie trochę skoków w przeszłość, a więc prawdziwy czas jest ten, od którego się zaczął bonus. Reszta to wspomnienia. Mam nadzieję, że się w tym nikt nie pogubi. A jak się pogubicie to piszcie w komentarzu, a na pewno wyjaśnię :) Przypominam też o reakcjach :) Jeśli się podobało lub nie, dajcie mi o tym znać. Pozdrawiam :* 47 Rozdzieleni "Życie nie zacznie się od finału, do którego się dąży. Trwa cały czas" ... Oraz tego, że będę musiała zatrudniać kompetentnych ludzi na dane stanowisko, przez co się bardzo stresuję, bo gdy przyjedziesz i coś ci się nie spodoba, polegnę. Uśmiechnął się pod nosem. - Wtedy kogoś zwolnię i poszuka się kogoś odpowiedniego na jego miejsc...